Skocz do zawartości
kruszyna

Ford Mondeo - GRZECHOtNIK

Rekomendowane odpowiedzi

Mimo wszystko w dwa miesiące zrobiłem tyle kilometrów co leganzą w pół roku i muszę przyznać, że oprócz tego co sam uszkodziłem i wymian eksploatacyjnych, silniki TDDi są na prawdę niezawodne niczym TDi w dobrych czasach.

 

Po wymianie oleju wyszła jeszcze jedna sprawa związana z podporą półosi. Niestety prawa strona jest tak rozwiązana, że potrzebuje dodatkowego przegubu i podpory. Po wypłacie kolejna wymiana, bo jak się łożysko do końca rozleci to bieda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż... samochód tłucze kilometry, turbo daje rade mimo 350tys nalotu. Z ostatnich rzeczy rozerwało mi gumę z IC do kolektora dolotowego, ale używka 45zł, więc da się żyć. Jest kilka poważnych tematów, które chcę ogarnąć, więc temat jest rozwojowy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cóż... samochód tłucze kilometry, turbo daje rade mimo 350tys nalotu. Z ostatnich rzeczy rozerwało mi gumę z IC do kolektora dolotowego, ale używka 45zł, więc da się żyć. Jest kilka poważnych tematów, które chcę ogarnąć, więc temat jest rozwojowy...

 

Opowiedz coś więcej o planach pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż... widziały gały co brały ;/ na przyszły rok progi się szykują. Jeździ sie bardzo bezawaryjnie, aczkolwiek jazda dieslem nie ma nic wspolnego z benzynowcami. Finansowo cały czas siedzę w remoncie domu, więc grzechotnik musi mi wybaczyć.

 

Ze spostrzeżeń eksploatacyjnych zauważyłem, że jazda powolna na odcinkach krótszych niz 15km uaktywnia tryb autodestrukcji. Diesel musi napierniczać kilometry i musi dostawać obroty. Mam porównanie z bratem, który dziadkuje trochę i mało jeździ

 

Samochod wyglada fatalnie chwilowo, wiec fotki kiedyś wrzuce jak bedzie czysty ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas odkurzyć w temacie mojego DIRTY DIESLA ;)

 

[ATTACH=CONFIG]4464[/ATTACH]

 

Mimo iż nadal uważam, że trzeba spełnić wiele wymogów by móc bezpiecznie użytkować diesla, to uwielbiam ten samochód. Od ostatniego wpisu zmieniłem kilka rzeczy, ale auto zawsze odpala i zawsze jest gotowe.

 

Poniżej foto z wymiany łożyska podpory półosi. Dziwne to rozwiązanie, że skrzynia jest aż tak daleko i przegub wewnętrzny jest w połowie półosi...

Owo łożysko nie ma łatwego życia ;p

 

[ATTACH=CONFIG]4465[/ATTACH]

 

przy okazji tej roboty zmieniliśmy łączniki stabilizatorów.

 

A tutaj już najgorsza zakała mondeo z przed liftu. Ręczny stanął na amen. Dzięki firmie, która sprzedała mi nowe zaciski za 460zł, cała naprawa z wymianą wszystkich klocków na wszystkich kołach, konserwacją

[ATTACH=CONFIG]4466[/ATTACH]

 

Na koniec zostawiłem to:

post-8507-14868033600991_thumb.jpg

 

Tniemy i spawamy. Za jakieś dwa dni będzie gotowy do malowania myślę. Takie są niestety te nasze krajowe mondeo.

post-8507-14868033597862_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No cóż... Będziemy zamykać temat chyba. Mondeo odjechało w siną dal. I tym akcentem kończymy przygodę z dieslem. Następca już jest ;D

 

Wedle życzenia zamykam wstawiaj następcę //Przemo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×