Twój pojazd: DU Leganza
Od kiedy prawko: 2004
Dołączył: 02 Lut 2010 Postawił 1 piw(a) Skąd: Łomża
Wysłany: 2010-02-08, 20:50
Ja też polecam Ci spróbować Picanto. Jeśli masz okazję przetestuj kilka autek,nie ograniczaj się do przejechania tylko jednym konkretnym autkiem,bo warto porównać sobie modele różnych marek.
ale jeśli chcesz z Niemiec to... nie licz na niskie przebiegi, wybitnie dobry stan.
Myślicie, że Niemcy są głupi? Najlepsze auta są pod Holandią, Belgią, Francją. przy granicy z Polską są... wymęczone samochody. "Przyjdzie głupi i kupi". Wiele osób jedzie w ciemno i bierze co jest.
Jak ktoś kupuje na szrocie to ma wymęczony a jak od dealera albo od niemca prosto z pod domu to ma zadbany.Tu nie chodzi o to jaki kraj tylko w Niemczech bardzo dużo osób kupuje auto np.na kredyt/leasing 2-5 lat.Po tym okresie idzie do dealera oddaje swój i bierze nowy z rabatem i tak co jakiś czas.I w ten sposób dużo osób dba o te samochody bo wie że w im lepszy będzie stanie to więcej dostaną. I nie zgodzę się co do Francji ale każdy kupuje tam gdzie lubi.Nie polecam też aut ze Szwajcari czy Austrii(tereny górzyste) zwłaszcza diesli które są zazwyczaj zajeżdżone od ciągłych podjazdów.
A co do diesli to przy takich małych pojemnościach i jeżeli nie pokonujesz dużych przebiegów to odradzam.Bo po pierwsze ci się to nie zwróci a po drugie takie małe pojemności w dieslu charakteryzują się bardzo małą kulturą pracy.
Ostatnio zmieniony przez macko3131 2010-02-08, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Twój pojazd: Kia Rio 1.4
Od kiedy prawko: 2006
Dołączył: 25 Lip 2009 Piwa: 24/12 Skąd: Ostrołęka&B-stok
Wysłany: 2010-02-08, 21:30
Dobry egzemplarz w Niemczech też kosztuje normalne pieniądze, nikt nie jest frajerem nie sprzeda auta taniej niż jest warte,a dobry stan tylko zwiększa wartość auta. Do tego trzeba dorzucić opłaty za sprowadzenie. Lepiej w kraju poszukać rodzynka od I właściciela.
Twój pojazd: 175-konny
Dołączył: 17 Wrz 2009 Otrzymał 5 piw(a)
Wysłany: 2010-02-08, 22:36
macko3131 napisał/a:
I nie zgodzę się co do Francji ale każdy kupuje tam gdzie lubi.
przeczytaj co napisałem jeszcze raz. Nigdzie nie napisałem, że warto jechać do Francji po samochód... Ja lubię salony, więc kupuję w salonach, a dokładniej jednym salonie.
_________________ Nie ma dobrych kierowców, są tylko tacy, którzy zawsze wracają do domu.
Zgadzam się ale znalezienie u nas takiego "rodzynka" to prawdziwy cud.W Niemczech chociaż cofanie liczników jest karalne a u nas to kompletna samowola.Według mnie większa szansa jest znaleść takiego "rodzynka" w Niemczech za przyzwoite pieniądze.Jak widzę te nasz ogłoszenia na allegro w stylu "jeżdżony przez starszą Panią doktor","od profesora po 70"."unikat,rocznik 1985,przebieg 60 tyś km,jeżdżony tylko i wyłącznie w weekendy" to nie wiem czy się śmiać czy płakać i zastanawiam się czy ludzie się naprawdę dają na to naprać Ale racje masz co do tego że nawet w Niemczech nie ma nic za darmo,za dobry egzemplarz trzeba w miare dobrze zapłacić
Twój pojazd: CR125/Astra3
Od kiedy prawko: 2008
Dołączył: 14 Sty 2007 Otrzymał 86 piw(a) Skąd: Koszalin
Wysłany: 2010-02-08, 22:50
W Niemczech mozna kupic ladne zadbane auto ale za odpowiednia sume.NIestety przecietny polak mysli ze zza granicy=tansze auto.Niemieckie komisy(niemieckie - nie tureckie ani ukrainskie ) czesto daja gwarancje na auta, bo oni wiedza co sprzedaja ale i cena jest odpowiednia co zniecheca czesto naszych rodakow, nie mowiac juz o handlarzach bo gdzie jeszcze musi byc miejsce na zarobek.Podobna zasada np. do Francji, Belgi tylko koszt przyprowadzenia jeszcze wiekszy dla handlarza
[ Dodano: 2010-02-08, 22:55 ]
macko3131 napisał/a:
Jak widzę te nasz ogłoszenia na allegro w stylu "jeżdżony przez starszą Panią doktor","od profesora po 70"."unikat,rocznik 1985,przebieg 60 tyś km,jeżdżony tylko i wyłącznie w weekendy" to nie wiem czy się śmiać czy płakać i zastanawiam się czy ludzie się naprawdę dają na to naprać
Zgadzam się, daja sie nabrac.wazne zeby sie pod remizą ładnie swieciło jak psu jajca, no i TDI musi być obowiązkowo i niska cena
Twój pojazd: Dirt Bike125
Od kiedy prawko: 2012
Dołączył: 20 Lip 2008 Piwa: 11/2 Skąd: Walbrzych
Wysłany: 2010-02-08, 23:02
Bart3kk napisał/a:
Lepiej w kraju poszukać rodzynka od I właściciela.
U nas w kraju, akurat od tych rodzynków aż się roi . Chyba, że przez słowo ''rodzynek'' - masz na myśli te bajki typu ''jeżdżony tylko przez weekendy''(jak już zresztą, ktoś wyżej wspomniał).
Bart3kk napisał/a:
Gust to rzecz względna,możesz się nie zgodzić ,ale Lupo ładniejsze od Picanto?, błagam Cię litości. Poza tym Picanto jest wyższe i szersze,krótsze tylko o 3cm,dużo lepiej się w nim odnaleźć.
No i tu się z tobą zgodzę, gust to rzecz względna, ponieważ mi się ta Kia w ogóle nie podoba, i Lupo jest dla mnie ładniejsze niż Picanto - chociaż, szczerze mówiąc to nie chciałbym jeździć, żadnym z nich . A po za tym, argumenty typu ''wyższe i szersze'', to jak dla mnie śmiech, bo jeżeli chodzi nam o duże parametry auta, to z pewnością w tej cenie znajdzie się coś większego np. jakiś sedan który będzie na pewno wyższy i szerszy od tego Picanto, lecz jak chyba każdy zauważył autorka tematu szuka małego auta.
Fakt jest taki, że znalezienie używanego auta, w którym nie będzie, żadnego haczyka (nie chodzi mi oczywiście o użytkownika tego forum ) - graniczy z cudem
Ostatnio zmieniony przez Dynia470 2010-02-08, 23:06, w całości zmieniany 4 razy
Twój pojazd: renault clio
Od kiedy prawko: 2009
Dołączył: 07 Lut 2010
Wysłany: 2010-02-08, 23:38
Powiem wam, że to naprawdę ciężka opcja z tym autem... Byłam dziś porozmawiać ze znajomym mechanikiem. On odradził mi Lupo, a stwierdził, że lepsze są C1 z tych propozycji co mu przedstawiłam. I już sama nie wiem co zrobić/wybrać. Najsensowniejszą opcją będzie chyba przetestowanie kilku różnych modeli.
A co do szukania auta na miejscu, to też niezbyt ciekawie się to przedstawia. Akurat oferty aut które by mnie interesowały są porozrzucane po całym kraju, a nie wyjadę sobie przecież na wycieczkę. Nie znalazłam żadnego C1 w takiej cenie jaka by mi pasowała ze Szczecina. To jest jakiś dramat.
Dodatkowo, mechanik stwierdził, żebym lepiej przesunęła swoje poszukiwania na wiosnę, co też mi trochę nie odpowiada.
_________________ I don't mind living in a man's world as long as I can be a woman in it.
Twój pojazd: Kia Rio 1.4
Od kiedy prawko: 2006
Dołączył: 25 Lip 2009 Piwa: 24/12 Skąd: Ostrołęka&B-stok
Wysłany: 2010-02-09, 08:19
Dynia piszę o małych autach , z resztą czytać umiesz i dziewczyna chce coś małego,dlatego wspomniałem o tych wymiarach,bo czasem małe autka są tak zaprojektowane,że pomimo podobnych wymiarów w jednym bedziesz się ściskał,a w drugim całkiem przyjemnie się czuł. Ja sam też wolę większe auta,ale takie małe autko warto mieć w domu,bo nawet fajnie się takim Picanto jeździ ,a do tego mało pali.A co do tych rodzynków , to prędzej te bajki są wciskane przy sprzedawaniu aut zza granicy niż ,gdy auto jest sprzedawane przez pierwotnego właściciela w Polsce.